Tragiczny w skutkach błąd medyczny – śmierć matki po porodzie

Tragiczny w skutkach błąd medyczny - śmierć matki po porodzieTragiczny w skutkach błąd medyczny – śmierć matki po porodzie

Naruszenia przy porodzie bywają poważne w skutkach. Zagrażają nie tylko zdrowiu matki i dziecka, lecz także ich życiu. Poniżej przedstawiona historia dwojga małżonków pokazuje, jak jeden tragiczny w skutkach błąd medyczny doprowadził do śmierć matki po porodzie   i zniszczyć życie reszcie rodziny.

Kobieta pracowała, jako nauczycielka i opiekunka w osiągała minimalne zarobki w granicach 1000-1300 zł. Mężczyzna pracował jako mechanik samochodowy bez umowy o pracę. Zarabiał ok. 1200-1300 zł w zależności od ilości wykonanej pracy w danym miesiącu. Małżeństwo po poprzednim poronieniu podjęło decyzję o kolejnej ciąży.

W lutym 2008 r. pacjentka była w 39 tygodniu ciąży. Poród miał się odbyć naturalnie. Lekarz prowadzący nie stwierdził żadnych zagrożeń. Kobieta miała wówczas 38 lat. Przebieg ciąży, jak wynika z karty ciąży prowadzonej od jej jedenastego tygodnia był fizjologiczny, ciężarna była zdrowa. Przy przyjęciu do szpitala jej stan ogólny był dobry.

Następnego dnia zdecydowano jednak o zakończeniu ciąży cięciem cesarskim. Tego samego dnia pacjentka urodziła syna.

Ze względu na niewystarczające obkurczanie mięśnia macicy podano kobiecie leki. Mięsień macicy zaszyto szwem ciągłym, założono dodatkowe szwy hemostatyczne. Pokuto tworzący się krwiak w przymaciczach i pod tylną blaszką więzadła szerokiego po stronie prawej uzyskano prawidłową hemostazę, warstwowo zamknięto powłoki. Następnie monitorowano ciśnienie tętnicze krwi, tętno, ciepłotę ciała (otrzymywane wartości pomiarów odnotowując co 2 godziny w karcie obserwacyjnej z sali pooperacyjnej). Kontrolowano diurezę, pacjentka otrzymywała nawodnienie dożylne, leki przeciwbólowe. Podjęto jednak decyzję o wykonaniu relaparotomii ze względu na pogarszające się parametry życiowe.

Po otwarciu powłok jamy brzusznej u chorej stwierdzono niewielką ilość krwi w jamie otrzewnej (ok. 50 ml), macicę prawidłowej wielkości, miękką, o prawidłowym zabarwieniu. W prawych przymaciczach krwiak wielkości 250x200mm, dochodzący do talerza kości biodrowej. Ewakuowano krew z jamy otrzewnej i krwiak (około 500 ml krwi ze skrzepami) zdrenowano, nie stwierdzono miejsca aktywnego krwawienia. Podano lek uzyskując mierne obkurczenie mięśnia macicy. Przy zachowanej hemostazie zamknięto warstwowo jamę brzuszną, pozostawiono dren w loży po krwiaku. Pacjentka w trakcie operacji otrzymała także jedną jednostkę koncentratu krwinek czerwonych.

Zakończono relaparotomię, monitorowano ciśnienie tętnicze, częstość pracy serca i saturację. Wartość ciśnienia tętniczego krwi w dalszym ciągu utrzymywała się na bardzo niskim poziomie – 55mmHg. Puls wynosił około 120/min, tętno była słabo wyczuwalne.

Następnie rozpoczęto przetaczanie trzech jednostek koncentratu krwinek czerwonych i osocze 260 ml. Podawano płyny dożylne. Przetoczenie krwi przebiegło bez powikłań.

Stan pacjentki jednak się nie zmieniał. Częstość pracy serca około 120/min, ciśnienie tętnicze krwi nadal było nieoznaczalne, diureza około 25 – 30 ml/godzinę. Dren z miejsca po krwiaku odebrał 200ml krwistej wydzieliny. Nie stwierdzano krwawienia z dróg rodnych.

Wobec braku poprawy ciężkiego stanu pacjentki i narastających objawów wstrząsu ordynator oddziału położniczo – ginekologicznego zadecydował o transporcie pacjentki do Oddziału Intensywnej Terapii innego Szpitala.

Podczas przekładania na nosze transportowe u pacjentki doszło do zatrzymania krążenia. Pacjentkę zaintubowano, wykonano zewnętrzny masaż serca, podano adrenalinę uzyskując powrót czynności serca, utrzymano wentylację mechaniczną.

Mąż pacjentki prawie przez cały czas był obecny w szpitalu.

Pacjentkę zakwalifikowano do histerektomii w trybie pilnym. Podczas operacji stwierdzono: trzon macicy wiotki, nieobkurczony, rana po cięciu bez krwawienia, krwiak w prawym przymaciczu 20 x 30 objętości około 1000 ml

Po rozpreparowaniu i ewakuowaniu krwiaka nie uwidoczniono krwawienia, wykonano histerektomię i adnexectomię prawostronną podwiązano tętnice biodrowe wewnętrzne. Stan chorej określono jako stabilny ciężki.

Ze względu na anurię pacjentkę zakwalifikowano do dializoterapii po ustabilizowaniu układu krążenia. Podczas drugiej dializy wystąpiło nasilenie niewydolności oddechowej i krążenia. Stwierdzono u kobiety prawostronną odmę, którą odbarczono. Stan chorej był cały czas krytyczny, bez poprawy.

W dniu 18 lutego 2008 r. ponownie doszło do zatrzymania krążenia krwi i zgonu po nieskutecznej resuscytacji.

Po śmierci pacjentki, mąż na żądanie rodziców zmarłej wyprowadził się z ich domu razem z synem. Od samego początku teściowie powoda nie akceptowali bowiem małżeństwa córki głownie z uwagi dlatego, że powód był 9 lat młodszy od żony.

Powód zamieszkał u swojej matki, która oddała mu do dyspozycji jeden pokój o powierzchni 8 metrów. Po śmierci żony mężczyzna załamał się psychicznie, leczył się psychologicznie przez okres 8 miesięcy. Aby móc pracować oddał syna do żłobka gdzie przebywał przez 2,5 roku. Matka pomagała mu w sposób ograniczony ponieważ sama chorowała na raka. Rodzina żony nie udzielała im żadnego wsparcia.

Po dwóch i pół roku przeprowadził się wraz z synem do mieszkania komunalnego o powierzchni 28 metrów, składającego się z jednego pokoju z kuchnią. Ze względu na opiekę nad synem nie mógł znaleźć na dłużej stałego zatrudnienia.

Sąd uznał, że z opinii biegłego prof. dr hab. med. R. D. wynika, że w postępowaniu medycznym w stosunku do zmarłej kobiety dopuszczono się uchybień polegających na zbyt późnym wykonaniu operacji usunięcia macicy, która się nie obkurczała po przeprowadzonym cięciu cesarskim oraz po drugiej operacji, doprowadzając do wykrwawienia się pacjentki.
Ponadto za późno podjęta została decyzja o przetransportowaniu chorej do specjalistycznego Szpitala, w efekcie czego doszło do jej śmierci z powodu wykrwawienia.

Wyrokiem z dnia 4 lipca 2014 r. Sąd Okręgowy w Radomiu po rozpoznaniu w dniu 24 czerwca 2014 r. sprawy z powództwa P. P. i W. P. przeciwko Samodzielnemu Publicznemu Zakładowi Opieki Zdrowotnej w P. z udziałem interwenienta ubocznego po stronie pozwanej Towarzystwa (…) S.A. w W. o zapłatę zasądził od pozwanego:

na rzecz męża 250.000,00 zł, w tym 100 000 zł tytułem zadośćuczynienia i 150 000 zł tytułem odszkodowania z ustawowymi odsetkami,

na rzecz syna  350.000,00 zł, w tym 150 000 zł tytułem zadośćuczynienia i 200 000 zł tytułem odszkodowania z ustawowymi odsetkami.

Masz pytanie? Potrzebujesz pomocy w dochodzeniu odszkodowania? Zgłoś szkodę naszej kancelarii.
Jeżeli potrzebujesz pomocy prawnej zawodowego pełnomocnika procesowego skontaktuj się z nami. Dys­ponu­jemy doświadczeniem potrzeb­nym do zrozu­mienia skom­p­likowanych zagad­nień medy­cznych. Mamy wieloletnie doświadczenie w zakresie dochodzenia roszczeń odszkodowawczych, w tym zwłaszcza związanych z błędami okołoporodowymi. Możemy Ci pomóc uzyskać należne Twojej rodzinie świadczenia. Wystarczy jeden telefon, aby bezpłatnie skonsultować Twoją historię i ocenić jak możemy Ci pomóc. Nie wahaj się, znamy się na tym. Zadzwoń teraz, a nasi specjaliści otoczą Ciebie i Twoją rodzinę opieką.
Zadzwoń +48 722 080 080 lub napisz do nas e-mail kontakt@krop.org.pl to nic nie kosztuje, a może tylko pomóc. Sprawdź jak możemy pomóc Tobie i Twojej rodzinie.

});